Już za kilka miesięcy wejdą w życie nowe, bardziej restrykcyjne regulacje dotyczące emisji formaldehydu w meblach. Przepisy te znacząco zaostrzają obowiązującą obecnie normę, obniżając ją niemal o połowę. Po 6 sierpnia 2026 roku do obrotu nie będą mogły być wprowadzane meble i wyroby drewnopochodne, w których stężenie uwalnianego formaldehydu wynosi powyżej 0,062 mg/m3. Nowe przepisy dotyczą szerokiego grona producentów i dystrybutorów artykułów, takich jak: szafy, komody, biurka, łóżka, panele ścienne i podłogowe, płyty laminowane. Polska od lat znajduje się w światowej czołówce w dziedzinie produkcji i eksportu mebli, a liczba działających w tej branży podmiotów sięga kilkudziesięciu tysięcy. Część z nich już teraz przygotowuje się na regulacyjne zmiany.

Formaldehyd jest naturalnym produktem ubocznym procesów biologicznych i chemicznych, który występuje w owocach, warzywach oraz mięsie. Surowe drewno zawiera jedynie śladowe ilości formaldehydu, znacznie poniżej poziomów uznawanych za toksyczne. W przemyśle drzewnym formaldehyd jest wykorzystywany do produkcji płyt, takich jak płyty wiórowe i MDF. Powszechnie stosowane są również żywice na bazie formaldehydu, które łączą cząstki drewna w trwałe panele. W rezultacie materiały drewnopochodne mogą uwalniać niewielkie ilości formaldehydu.. Przepisy UE są zaostrzone w celu ograniczenia tych emisji, ponieważ formaldehyd jest silnym alergenem, a jego stosowanie podlega coraz większym ograniczeniom.
Celem zaostrzenia unijnych przepisów jest ograniczenie emisji formaldehydu – szkodliwego dla zdrowia związku lotnego, który jest obecny w przedmiotach codziennego użytku, takich jak: kleje, lakiery, kosmetyki, ale też meble. W branży drzewnej stosuje się go przy produkcji płyt, takich jak płyty wiórowe i MDF. Powszechnie wykorzystywane są także żywice na bazie formaldehydu, które służą do wiązania cząstek drewna w trwałe płyty. Ze względu na to, że substancja ta jest silnym alergenem, potencjalnie także o rakotwórczym działaniu, jej stosowanie jest sukcesywnie ograniczane, a w całej Europie od dawna obowiązują surowe normy emisji.
Nowe przepisy dla większej ochrony
Rozporządzenie Komisji Europejskiej dotyczące formaldehydu i substancji uwalniających formaldehyd zostało przyjęte już w 2023 roku (rozporządzenie 2023/1464), ale jego przepisy zaczną obowiązywać producentów mebli oraz wyrobów drewnopochodnych od 6 sierpnia 2026. Nowe regulacje zmuszają producentów do stosowania technologii pozwalających na emisję na poziomie zbliżonym do naturalnego poziomu formaldehydu w drewnie.
– Przepisy dotyczą wszystkich podmiotów działających w branży meblarskiej czy drzewnej, w tym producentów komponentów takich jak płyty wiórowe i pilśniowe (MDF, HDF), sklejki, materiały laminowane, czyli tych, w których powszechnie stosuje się substancje wiążące zawierające formaldehyd. Dla producentów oznacza to konieczność zmiany stosowanych klejów, lakierów i żywic na niskoemisyjne, postawienie na wysokiej jakości, certyfikowane materiały, ale też zmiany w procesie produkcji. Wiemy jednak, jak ważne są te zmiany, dlatego w Unilin Panels postanowiliśmy dostosować cały nasz asortyment do nowych przepisów, już kilka miesięcy wcześniej – mówi Cristian Delaere, Sustainability Manager z firmy Unilin Panels, która jest belgijskim producentem drewnopochodnych paneli, działającym także w Polsce.
Szybkie przystosowanie się do przepisów uspokaja rynek
Nowe regulacje oznaczają dla producentów i dystrybutorów nowe obowiązki, a nieraz także inwestycje, ale to również korzyści. Wyższe standardy produkcji i certyfikowane produkty przekładają się na większe zaufanie klientów oraz ograniczenie ryzyka wynikającego z roszczeń zdrowotnych. Wdrożenie bardziej restrykcyjnych regulacji to również korzyści biznesowe – dostęp do wszystkich rynków Unii Europejskiej czy spełnienie wymagań raportowania ESG.
– My poszliśmy nawet o krok dalej, część asortymentu Unilin Panels już dziś spełnia przyszłe wymagania dotyczące emisji, a niektóre nasze rozwiązania wykraczają nawet poza normę europejską. Należą do nich między innymi produkty pochodzenia biologicznego oraz płyty HPL na bazie biologicznej, ale też takie, które w ogóle nie zawierają formaldehydu. Równolegle z tymi zmianami dbamy o jasne i czytelne oznaczenie naszych produktów, które są wyróżniane np. znakami ekologiczności, co ułatwia ich identyfikację. Takie podejście sprzyja tworzeniu zdrowszego środowiska w pomieszczeniach, a jednocześnie zachęca do bardziej przemyślanych wyborów materiałowych.Nasi klienci mogą liczyć na płynne przejście, przejrzysty przegląd produktów oraz praktyczne wsparcie tam, gdzie jest to potrzebne. Dzięki temu wpływ na zarówno trwające, jak i nowe projekty pozostaje minimalny. – dodaje Cristian Delaere, Sustainability Manager z firmy Unilin Panels.
Nowe normy dotyczące zawartości formaldehydu spełniają już m.in. panele Master Oak, flagowy produkt dekoracyjny Unilin Panels. Oprócz pełnej zgodności z nadchodzącymi regulacjami, panele te łączą wyjątkową jakość wykonania z dbałością o środowisko, oferując bezpieczne i trwałe rozwiązania do nowoczesnych wnętrz. Płyty wiórowe pokryte melaminą zawierają w 100 proc. drewno pochodzące z recyklingu, a dzięki innowacyjnemu designowi oddaje realistyczny wygląd i charakter prawdziwego dębu oraz dębowych fornirów, jednocześnie eliminując ograniczenia typowe dla naturalnego drewna.
Wchodzące w życie regulacje mogą być wyzwaniem także dla finalnych odbiorców, takich jak architekci, projektanci czy wykonawcy, zwłaszcza gdy ich projekty znajdują się już w fazie realizacji. Odpowiednio wcześnie wprowadzone przez producentów i dystrybutorów zmiany oraz rzetelna informacja produktowa, pozwalają zapewnić ciągłość działań i uniknąć konieczności wprowadzania zmian na późniejszym etapie.
