Trendy 2021 w oświetleniu. 
Projektantki i stylistki opowiadają, co będzie modne

Początek roku rzuca nowe światło na aranżację wnętrz, a więc i na dobór opraworaz sposób operowania oświetleniem w mieszkaniu. O to, które tendencje zaprezentują się w pełnym blasku w kolejnych miesiącach, zapytaliśmy projektantki i stylistki zaprzyjaźnione z marką Miloo Home. Prezentujemy 5 najważniejszych trendów.

Trend 1. Bliżej do natury

To bez wątpienia najważniejsza spośród wszystkich tendencji, które określą koloryt roku 2021. Umacniała się od kilku lat, jednak okres lockdownu uświadomił dobitnie nam wszystkim, jak bardzo potrzebujemy kontaktu ze światem przyrody na co dzień – choćby w pośredniej formie, którą oferują naturalne materiały w wyposażeniu mieszkania. Te wpływy niezwykle wyraźnie zaznaczają się także w ofercie lamp.

Korpusy z ceramiki, drewna, metalu o surowym wykończeniu. Motywy dekoracyjne oparte na wzorach kamieni czy rysunku słojów i sęków. Barwy z palety kolorów ziemi. Klosze z prostego szkła albo abażury z tkanin o grubym splocie. Wszystkie te elementy wprowadzają do wnętrza naturalne ciepło – wylicza blogerka i stylistka wnętrz Ula Michalak. W ten trend doskonale wpisuje się np. lampa stołowa Arcade (Miloo Home), z bawełnianym abażurem i ceramiczną podstawą, ozdobioną grafiką z przetworzonym wzorem moro. Za sprawą odpowiedniego doboru barw (ciemnego matowego złota, szarości, czerni) oraz pionowego kreskowania model ten budzi skojarzenia z korą drzew, a jednocześnie ma nowocześnie klasyczny, elegancki charakter.

W podobnym duchu wypowiada się Gaba Kliś, stylistka i projektantka wnętrz. – Przyjazne materiały, jasne kolory i  zaoblone, organiczne kształty to wszystko, czego nam potrzeba. Miękkie światło sączące się przez ażurową lampę Kano wprowadzi do naszych wnętrz upragnione ciepło i ukoi zmysły. Wskazana lampa to z kolei model przypominający kosze do łowienia ryb, spotykane w niektórych krajach Azji. Przez cały rok przypomina więc o wakacjach i dalekich podróżach.

Na wątki naturalne mocno stawia także Monika Namiestnik. – I w chłodnych, i w ciepłych miesiącach kojąco działa na nas kontakt z drewnem. Stąd powrót do podłóg, mebli oraz lamp wykonanych z tego szlachetnego materiału. Dekoracyjny rysunek słojów doskonale widać w podstawach toczonych z litego drewna, jak w lampie Maste. To model podłogowy, o wysokości aż 126 cm. Ja jednak ustawiłabym go na niskiej komodzie, by z bliska cieszyć nim oczy, a do wnętrza wprowadzić kreatywną zabawę rozmiarem mebli i dodatków – podkreśla.

Trend 2. Niedaleko od art déco

Klasyczny kształt i materiał podstawy lampy Maste kieruje nas w stronę kolejnej ważnej tendencji – nawiązań do stylu art déco, czyli nowoczesnej elegancji lat 20. XX wieku. Sto lat temu wykwintnych form poszukiwano w różnych rodzajach geometrii, a szyku w prostocie i szlachetności materiału. Dziś patrzymy na sprawę podobnie, choć oczywiście spoglądamy na tradycję przez pryzmat własnych doświadczeń. Nie cytujemy więc, lecz przedwojenny szyk odczytujemy na nowo.

Styl ten kojarzy się z przyjemnymi wnętrzami hoteli i restauracji. Coraz chętniej nawiązujemy do nich w swych mieszkaniach, pozwalając sobie na luksus, jakiego przejściowo nie możemy doświadczać w tych miejscach. Pokazujemy tym samym, że dajemy sobie radę mimo trudności i tęsknoty za „dawnym” stylem życia – komentuje Ula Michalak. Jako charakterystyczny przykład stylistka wskazuje lampę wiszącą Troy Ace, zarazem podobną i tak różną od przedwojennych żyrandoli, jakie wielu z nas pamięta choćby z mieszkań dziadków; klasyczną, choć na wskroś nowoczesną.

Trend 3. Złoty blask

W modelach lamp rodem ze stylu art déco często łączą surowy kontrast bieli i czerni z szykownym akcentem złota. To nie przypadek, lecz znak kolejnej ważnej tendencji – triumfalnego powrotu tej królewskiej barwy do wnętrz prywatnych. – Matowe lub pociemniałe złoto wprowadza do wnętrza pełen ciepła urok stylu retro w najbardziej tradycyjnym wydaniu, z kolei czyste, błyszczące – rys szykownej ekstrawagancji jak z amerykańskich buduarów i salonów z połowy minionego stulecia, tych w duchu mid century modern czy glamour – opowiada Monika Namiestnik.

Odcienie złota świetnie łączą się z prostotą stylu nowoczesnego, a nawet surowością stylu loftowego. Wówczas prostota kształtów równoważy nieco zobowiązujący walor tej wyjątkowej barwy. Wymarzonym kontekstem dla złota pozostaje również szeroko rozumiana klasyka, z ponadczasowym stylem modern classic na czele. Okazuje się więc ono niezwykle uniwersalne, czego dowodzą  kinkiety dostępne w Miloo Home, np. Soriano, Factory, Britt czy Method.

Trend 4. Szkło dymione, szkło mleczne

We wzornictwie nie od dziś wiele tendencji rozwija się na zasadzie przeciwieństw, także w sferze oświetlenia. Z jednej strony więc chętnie chowamy źródła światła w kloszach ze szkła mlecznego, które po zapaleniu dają miękkości i ciepła. Z drugiej jednak wzbogacamy źródła światła o klosze ze szkła dymionego, które wyraźnie zaznacza się na tle ściany czy sufitu, ale po włączeniu odsłania np. dekoracyjne żarówki tzw. edisonowskie, z widocznymi „żarnikami”. Przykładem może być lampa stołowa z serii Flame, w której lustrzane dymienie daje nieco nierzeczywisty efekt.

Zdecydowanie bardziej niż dotąd zwracamy uwagę na rodzaj zastosowanego szkła. Wiemy, że dobór klosza wpływa na odczucie światła, a więc i na ostateczny rezultat wizualny. Stąd właśnie wzięła się rosnąca popularność lamp ze szkła dymionego i mlecznego, ułatwiających modelowanie efektu w zależności od funkcji pomieszczenia i potrzeb mieszkańców – podkreśla Gaba Kliś.

Trend 5. W rozmiarze XXL

Rozwój świetlówek ledowych pozwolił na miniaturyzację opraw, co przed paru laty otworzyło nieznane wcześniej możliwości projektowe. Minimalizm nie wyczerpał jednak apetytów ani u projektantów, ani u odbiorców. – Chcemy, by lampy same w sobie zdobiły wnętrze. Nadawały mu styl, charakter, klasę. Przyciągały spojrzenia nawet wtedy, gdy są wyłączone. Duża skala ułatwia osiągnięcie tych celów zwraca uwagę Monika Namiestnik.

W ten nurt wpisuje się prezentowana już lampa podłogowa Maste, która wyewoluowała z klasycznych lamp stołowych. Budzący podziw gości efekt przeskalowania widać też m.in. w lampie podłogowej Bow, z czarnym tekstylnym abażurem zawieszonym na łukowatym ramieniu wysokości 183 cm.

Chęć sięgania po rozmiar XXL wyraźnie widać również w przypadku lamp sufitowych, m.in. asymetrycznych, podłużnych żyrandoli o rozpiętości rzędu półtora metra (poniżej model Twig o długości aż 187 cm!). Tego rodzaju lampy wspaniale oświetlają i zdobią nowoczesne obszerne salony, jadalnie z długimi stołami czy przestrzenie schodów, które właśnie dzięki lampom sufitowym w wielkiej skali zyskują finalny szlif zgodny z najnowszymi trendami.

Szeroki wybór lamp dostępny jest na  www.miloohome.pl

Wybierz język »